2011-06-12 23:00:15
Doradzam, żeby trzymać się jak najdalej od tego miejsca! Informacje na stronie internetowej wprowadzają w błąd, właściwie to są nieprawdziwe. Po pierwsze ten domek położony jest w odległości 8 minut drogi od centrum, ale Psiego Pola, a nie Wrocławia. W okolicy nie dzieje się nic, nie ma gdzie nawet zjeść, takie to odludzie. Po drugie, pokoje pokazane na stronie nie mają absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością. Spędziłam tam jedną noc i nabawiłam się klaustrofobii. Tam nie było gdzie postawić torby, o chodzeniu nawet nie wspomnę. I to nie jest przesada. Z pokoju o powierzchni około 9 m2 połowę zajmowało wielkie łoże małżeńskie, a pozostałą większość łazienka. Właściwie coś, co właściciele szumnie nazwali łazienką. Widać, że łazienka powstała kosztem pokoju. Żadnej wentylacji, śmierdzi stamtąd niemiłosiernie. Pościel i całe pozostałe wyposażenie zostało kupione w ciuchlandzie, w każym razie na pewno dotyczy to chodniczka w łazience. W dwuosobowym pokoju był położony jeden ręcznik, a paniusia rżnęła jeszcze głupa, że to przeoczenie. Idę o zakład, że gdybym się nie upomniała, nie dostałabym drugiego ręcznika. I tak żałuję, że nie wzięłam swojego, bo nie wiadomo ile osób używało go jeszcze zanim trafił do hotelu. Pokoje są wyłonione z większego pomieszczenia i przedzielone regipsem. Doskonale słyszałam, o czym rozmawia się dwa pokoje dalej. Właścicielka jest chamska, na dodatek nie ma elementarnych podstaw dobrego wychowania, o biznes też za bardzo nie potrafi zadbać. W końcu właściciel nie powinien drzeć na patio mordy o 7 rano wiedząc (chyba), że budzi gości. No i cena. 160 złotych za dwuosobową, śmierdzącą i brudną klatkę to zdecydowanie za dużo. TEMU CZEMUŚ, CO NAZYWAJĄ PENSJONATEM MÓWIĘ ZDECYDOWANE NIE i wszystkim szczerze odradzam nocowanie tam chociażby przez jedną noc.