Moje miasto - najlepsze miejsca, opinie, recenzje, ogłoszenia

Dom Dziecka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryji

Średnia ocena 2_5
z 9 ocen Kategorie: Place zabaw, Opieka dzieci    [Zmień]
Klasyków 52/54
Warszawa
Tel. (022) 811-15-41
Zapytania z Google: dom dziecka kontrola warszawa 2012,  dom dziecka siostry retkinia łódź,  czy w domu dziecka dostaje sie zabawki ?,  los dzieci z okienka zakonic,  dom opieki warszawa bohaterów,  międzyleś paprociowa 2,  przedszkole franciszkanki klasyków,  miedzylesie wawa dom dziecka,  do dziecka ul. klasyków,  oferty pracy w domu dziecka w warszawie

Opis miejsca

Opinie o Dom Dziecka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryji

czech
Warszawa

Wyślij wiadomość do użytkownika kontakt
2012-04-26 22:23:14
Krowy:-))))) Musiała się jakaś siostra albo rodzina wkurzyć:-)
2012-04-02 15:33:07
bezpieczne miejsce dla dzieci. A te krowy co piszą złe opinie o tym domu dziecka to tam pracowały i zostały zwolnione bo siedziały na tyłku i nic nie robiły lenie. czasami odwiedzam ten dom na paprociowej i jest tam berdzo pięknie czysto i bezpieczznie dla dzieci. A jeśli chodzi o te wynoszenie toreb to z tego co sie orientuję to dostają pomoc osoby potrzebujące!!!!!! Siosty są tak kochane ze nie odmówią pomocy nawet obcym ludziao:):):)
2011-07-15 11:17:21
Do sylwiakurek: dzieci w domach dziecka nie mają teraz biednie, bo firmy ich sponsorują. Mają słodycze i zabawki, kosmetyki. Ale tu nie o biedę chodzi, tylko o ludzkie traktowanie! Zarzuty wobec zakonnic dotyczą szarpania, wyzywania, bicia, braku odpowiedniej opieki - nie specjalistycznej, a opartej na szacunku i dobroci wobec tych dzieci. One na świat się nie prosiły, to nie ich wina, że ich rodzice się nie sprawdzili w swoich rolach, ale siostry, które świadomie wzięły odpowiedzialność za ich wychowanie, ich zdrowie i życie - mają obowiązek robić to tak, żeby te dzieci miały choćn namiastkę normalności! Szarpaniem i biciem tego nie da rady zrobić. Trzymaniem dzieci jak w więzieniu też. A co do zabawek i słodyczy - jeśli się wszystko dostaje od sponsorów, jak zakonnice dostają, to kto ma te dzieci nauczyć przedsiębiorczości???? Jak mają sobie poradzić w dorosłym życiu, jak mają nauczyć się zarabiać, jak zakonnice tego nie potrafią??? Mam jeszcze pytanie - sylwiakurek, czy ty wiesz ile z tych darów dzieci rzeczywiście dostają? A może jest tak, że to zakonnice sobie tym swawolnie rozporządzają? Masz takie samo nazwisko, jak siostra renata. Wynika z tego, że jesteś jej rodziną. Ile toreb z darami wynosisz za każdym razem, jak ją odwiedzasz w domu dziecka?
2011-05-17 11:19:36
O co chodzi na pewno Malwinie chodzi o kasę bo ma słaby budżet to żenada żyć z intryg. weź się do roboty taki jest twój sposób na życie by zatruwać innym. Znam osobiście Dom Dziecka jest tam przyjemnie i popieram p. Kurek a i z s. Renatą pracowałam 4 lata a nie kilka miesięcy i jest to bardzo w porządku osoba i nie można jej nic zarzucić jest fajna kocha dzieci szanuje personel.
2011-05-14 22:14:58
Czegoś tu nie rozumiem. Piszecie opinie przy Domu Dziecka ul. Klasyków tj. Dzielnica Białołęka, a opisujecie Dom Dziecka w Międzylesiu. To w końcu o który wam Dom chodzi?
2011-05-13 13:26:23
Pracowałam 3 miesiące bo na tyle podpisano umowę. O fakcie nieprzedłużenia umowy zostałam poinformowana przez domofon - bez komentarza. Jako wychowawca byłam sprzątaczką itp. kto tam był wie co mam na myśli. O pracownika się nie dba o czym świadczy, że bez przedłużonej umowy zostały kolejne osoby, którym mówiono się, że nie mają odpowiednich kwalifikacji a jak wiadomo pracuje pewna pani co ma wykształcenie podstawowe - to jest ok? Placówka oszczędza na dzieciach - osoba, która powinna spożywać odpowiednie produkty pije np. takie samo mleko jak pozostałe. Dobro dzieci to fikcja. Siostra nie rozumie, że samemu jest ciężko zapanować nad 11 dzieci, które biegają z pomieszczenia do pomieszczenia w trakcie twojego mycia.
Szafki z lekami otwarte, każde dziecko ma dostęp, spacery w weekendy mało kiedy, bo jak 1 osoba ma wyjść na zew. z 11tką dzieci? Gdzie bezpieczeństwo?
siostry dbają o siebie a nie o dzieci, które po ukończeniu 18 lat raczej nie będzie czekał dobry los.
W placówce przydałaby się kontrola i to w pełnym tego słowa znaczeniu.
W chwili gdy pojawiły się wszy, siostra powiedziała, że to nasza wina....Szkoda gadać, ręce opadają, ale dobrego słowa o placówce nie powiem.
Przykro mi jest, że nie powiedziano mi wprost o przedłużeniu umowy, więzień ma prawo do wyroku, który słyszy w 4 oczy....
wydawać by się mogło, że siostry zrobią wszystko dla dzieci...ale jak widać nie zawsze tak jest.
Podważanie kompetencji przy dziecku, krzyczenie na nie, stawianie do kąta, kazanie 5 latkowi sprzątać WC, zamykanie w szatni to norma.

Osoby, które mają mało pozytywne zdanie proszę o kontakt - coś z tym trzeba zrobić.
2011-05-04 14:10:31
Często bywam w domu dziecka w Międzylesiu i uważam że jest tam super. Dzieci mają wszystko, pełno słodyczy, prezentów, zabawek. szczerze mówiąc myślałam że w domach dziecka jest o wiele biedniej. Znam osobiście s. Renatę i uważam że wspaniale wywiązuje się ze swoich obowiązków, jest świetnym pedagogiem i bardzo przyjazną osobą. Nie rozumiem Pani Malinki i jej obraźliwej wypowiedzi, widocznie się nie nadaje do pracy z dziećmi skoro została zwolniona bo praca z dziećmi to również sprzątanie, a jeśli chciała Pani posiedzieć to niech poszuka sobie Pani pracy w biurze.
2011-05-02 13:26:14
Też byłam wychowawczynią w domu dziecka prowadzonym przez siostry. Uważam, że jest tam ciepła, rodzinna atmosfera. Bardzo dobrze mi się pracowało szczególnie z siostrą Renatą w MiEdzylesiu na Paprociowej. To dobra, miła osoba, kochająca dzieci i z wielkim szacunkiem podchodząca do każdego człowieka. Dziwię się nad tym co napisały: malinka i mamaj.To musi być jakaś zemsta za zwolnienie z praci i najprawdopodobniej za olewanie sobie pracy. A pracy z dziećmi nie można olewać! O ile wiem dzieci kochają s.Renatę i zawsze pytały kiedy siostra przyjdzie do grupy.JuZ tam nie pracuję jakiś czas, ale zawsze miło wspominam tą pracę, dzieci i s.Renatę.
2011-03-30 18:04:28
Byłam wychowawcą w Domu Dziecka ZSFRM. Poprostu tragedia. Najważniejsze tam jest sprzątanie, reszta się nie liczy. Nie mówiąc już o zatrudnieniu personelu bez kwalifikacji. Obecnie zwolnienia grupowe to norma, średnio co miesiąc. Wynika to z rozgrywek między siostrami zakonnymi. Siostra Renata próbuje udowodnić siostrze przełożonej, że źle prowadzi placówkę i to jej winą, są liczne zwolnienia. A faktem jest, że sama się o to stara i to bardzo. :). Według mnie jest to idealny materiał do gazety. Potrzeba tylko mieć tylko materiały z tego co wyrabiają przy dzieciach, np. filmy.

Oceń to miejsce

Masz zdanie na temat tego miejsca? Napisz opinię o Dom Dziecka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryji

Podobne miejsca

Odwiedź pobliskie miejsca

Copyright © najt.pl 2012